Czy GEO nie jest po prostu nową nazwą na SEO?
Nie. SEO odpowiada za pozycję strony w wynikach wyszukiwania. GEO odpowiada za to, czy model językowy wymieni Twoją markę, układając odpowiedź. Te dwie rzeczy się wspierają, ale wysoka pozycja w Google nie gwarantuje cytowania przez model — decydują o tym forma treści, dane strukturalne i wzmianki poza Twoją domeną.
Czy muszę prowadzić wszystkie trzy obiegi naraz?
Nie. Najczęściej zaczynamy od jednego — zwykle płatnego, bo daje najszybszą informację zwrotną — i dokładamy kolejne, gdy pomiar jest już wiarygodny. Sens jest w tym, żeby prowadzić je świadomie, a nie w tym, żeby prowadzić wszystkie.
Skąd wiadomo, że dane, na których opierasz decyzje, są prawdziwe?
Stąd, że pierwsze, co robię, to weryfikacja pomiaru — nie optymalizacja kampanii. Sprawdzam, czy konwersje nie liczą się podwójnie, czy zgody nie ucinają połowy danych i czy liczby w panelu zgadzają się z systemem sprzedaży. Dopiero potem cokolwiek zmieniam.